piątek, 26 lutego 2016

Dwa oblicza dezintegracji Smyka

Cała gadanina o opiece konserwatorskiej roztoczonej nad Smykiem pękła, jak bańka mydlana. Smyk został zburzony. Podobno nie było innej rady, bo w trakcie prac prowadzonych przez dewelopera okazało się, że budynek jest w stanie, jak to pięknie określono "awaryjnym". Nie było więc rady i ... poszło. 

Ciekawe, że wcześniej nic o tym fakcie nie wiedziano. Moje zdanie jest następujące. Budownictwo jest na takim poziomie technologicznym, że na takie niespodzianki nie ma miejsca. Smyk stał od 1952 roku i stałby kolejne 60 lat. Inną sprawą jest fakt, że deweloper po to wydaje swoje pieniądze, aby z inwestycji wyciągnąć maksymalne korzyści. 

Od Alei Jerozolimskich okryto Smyka wielką płachtą z grafika nawiązującą do okresu powstania CDT. To co najciekawsze znajduje się jednak z drugiej strony. Szkielet budynku wygląda, jak po przejściu fali uderzeniowej od wybuchu bomby A.



















[ zdjęcia wykonano 27 października 2015 roku ]
Share this post
  • Share to Facebook
  • Share to Twitter
  • Share to Google+
  • Share to Stumble Upon
  • Share to Evernote
  • Share to Blogger
  • Share to Email
  • Share to Yahoo Messenger
  • More...

0 komentarze

:) :-) :)) =)) :( :-( :(( :d :-d @-) :p :o :>) (o) [-( :-? (p) :-s (m) 8-) :-t :-b b-( :-# =p~ :-$ (b) (f) x-) (k) (h) (c) cheer

 
© 2012 - Warszawista
Designed by BlogThietKe Cooperated with Duy Pham
Released under Creative Commons 3.0 CC BY-NC 3.0
Posts RSSComments RSS
Back to top