niedziela, 5 listopada 2017

Warszawskie kamienice w Czerwonej Drodze

Zeszłoroczna zima była długa, a chłód utrzymywał się aż do początków maja. Szlak mojej pierwszej tegorocznej wyprawy rowerowej wiódł z Otwocka do Celestynowa przez Lasy Otwockie. Leśny odcinek Karczew - Dąbrówka to jazda Czerwoną Drogą. Taką właśnie nazwę nosi utwardzona droga z odcinkami zapiaszczonymi, która odchodzi prostopadle od ulicy Mickiewicza w Karczewie. Czerwona Droga obrosła przez dziesiątki lat wieloma legendami i coraz trudniej oddzielić prawdę od fikcji. Faktem jest, że na tym terenie powstawały fortyfikacje niemieckie w trakcie II Wojny Światowej i Niemcy budowali tutaj utwardzone drogi.

Ceglany kolor wskazuje, że głównym budulcem drogi była czerwona cegła. Dzisiaj całych cegieł już nie widać, a może tylko ja ich nie widziałem. Również czerwony kolor bardzo wyblakł i trzeba się przyglądać, aby w drodze i na jej obrzeżach zobaczyć wyraźne ceglane przebarwienia. Im bliżej Dąbrówki, tym ceglany odcień drogi coraz słabszy, aż w końcu zanika. Brukowanych cegłą fragmentów drogi na odcinku Karczew - Dąbrówka już nie znajdziecie, co nie oznacza, że w okolicy takich nie ma. Dzisiaj po tych drogach chodzą spacerowicze i jeżdżą rowerzyści. Jeździ też po nich każdy na czym chce i kiedy chce.

Skąd pochodził materiał na drogę? Podobno część materiału pochodziło z celestynowskich cegielni [1]. Faktem jest, że do Czerwonej Drogi przyłożyli swoje ręce Niemcy w latach 40, a Ceglanki są efektem pracy przymusowej. Większość materiału użytego do budowy drogi pochodzi podobno ze zburzonych kamienic Warszawy [2], w tym zburzonego w 1943 roku warszawskiego getta. 

Czerwona Droga to jedno z ciekawszych miejsc, które możemy zobaczyć w Lasach Otwockich. W następnym wpisie napiszę o fortyfikacjach ...









| zdjęcia z 5 kwietnia 2017 roku |
Bibliografia
[1] Przedmoście Warszawa - - Ajdacki Paweł
[2] Otwock i Okolice - Ajdacki Paweł, Kałuszko Jacek
Share this post
  • Share to Facebook
  • Share to Twitter
  • Share to Google+
  • Share to Stumble Upon
  • Share to Evernote
  • Share to Blogger
  • Share to Email
  • Share to Yahoo Messenger
  • More...

2 komentarze

  1. Bardzo wątpię w pochodzenie gettowe tych cegieł. Nie opłacałoby się wozić gruzu z tak daleka mając pod bokiem gotowy budulec z cegielni. To pewnie mit jak z tymi cegłami z Wrocławia, co z nich niby Warszawę budowano (wierutna bzdura, jednak żywa w pamięci wielu osób).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro obecnie fakty nie mają znaczenie, a wszystko jest ich interpretacją, często wykluczającą się, to co możemy powiedzieć o historii? Historia to też interpretacja faktów wg. tego, kto je wypowiada.

      Podobno Mieszko I był Wikingiem, a Polacy to nie Słowianie, a Duńczycy =p~ ))

      Usuń

:) :-) :)) =)) :( :-( :(( :d :-d @-) :p :o :>) (o) [-( :-? (p) :-s (m) 8-) :-t :-b b-( :-# =p~ :-$ (b) (f) x-) (k) (h) (c) cheer

 
© 2012 - Warszawista
Designed by BlogThietKe Cooperated with Duy Pham
Released under Creative Commons 3.0 CC BY-NC 3.0
Posts RSSComments RSS
Back to top